17.12.2014 Prelekcja "Camino de Santiago 2014"

Camino del Norte.

Tym razem nie zobaczyliśmy sięgających nieba szczytów, ani też rozległych górskich połonin. Zamiast tego przed oczami przesuwały się nam średniowieczne opactwa, stare, pełne zabytków miasta, przeplatane nowoczesną architekturą Bilbao i drogowymi estakadami.
Trzech naszych przyjaciół - Andrzej Piątek, Janusz Foszcz i ks. Robert Piechnik - latem tego roku podjęło wyzwanie z którym niewielu ma odwagę się zmierzyć. Wyzwaniem tym było Camino del Norte, blisko tysiąckilometrowa Północna Droga św. Jakuba, która swój początek ma w Irun, mieście z rzymskimi korzeniami, a kończy się oczywiście w Santiago de Compostela.
W środowy wieczór w „naszej” sali w klasztorze xx. Filipinów wyruszyliśmy w tą długą trasę razem z trójką oddziałowych peregrinos. Pomaszerowaliśmy wzdłuż wybrzeża Atlantyku zaczynając od tajemniczego Kraju Basków, przez celtycką Kantabrię, górzystą Asturię, aż do... Galicji.


17.12.2014 - Prelekcja "Camino de Santiago 2014" - (fot. Przemysław Klesiewicz)

Oczywiście nie chodzi tu o prowincję w C.K. Monarchii, lecz o region w północno-zachodniej Hiszpanii. Mieliśmy okazję zobaczyć zupełnie inną Hiszpanię, bez słonecznych kurortów i wielkomiejskiego zgiełku Madrytu. Zamiast tego widzieliśmy kraj o raczej „angielskim” klimacie, pełen uroczych małych miasteczek i zabytkowych Kościołów. Ale północna Hiszpania ma także zupełnie inne, nowe oblicze. Jego symbolem może być choćby futurystyczne Muzeum Guggenheima w Bilbao.
Razem z naszymi przyjaciółmi spotykaliśmy na trasie innych pielgrzymów i zobaczyliśmy jak wygląda albergue, czyli schronisko dla pielgrzymów. Spoglądaliśmy na Ocean Atlantycki, towarzyszący Andrzejowi, Januszowi i Robertowi przez większą część wędrówki. I razem z nimi dotarliśmy do kresu, czyli Przylądka Fisterra, za którym jest już tylko bezkres Wielkiej Wody.
Ale przecież nie samym wędrowaniem pielgrzym żyje... A zatem mogliśmy się też dowiedzieć jak smakuje i ile kosztuje „wino pielgrzymów”, jakie owoce morza warto zjeść i co można kupić na lokalnym targu.


17.12.2014 - Prelekcja "Camino de Santiago 2014" - (fot. Przemysław Klesiewicz)

Hiszpania pełna smaków i zapachów zagościła na slajdach, okraszonych dodatkowo barwnymi opowieściami Janusza.
Jednak oczywiście wymiar duchowy tej wyprawy był najważniejszy. W katedrze św. Jakuba ks. Robert był jednym z celebransów mszy odprawionej przez biskupa Santiago de Compostela. Nasi przyjaciele codziennie pochylali głowy w modlitwie w maleńkich kościołach, gdzie często byli jedynymi uczestnikami mszy św., lub w skupieniu zanosili ku Stwórcy swoje intencje gdy ks. Robert odprawiał mszę na turystycznym ołtarzu obok namiotu.
Potwierdzeniem tej wspaniałej wędrówki, obok zdjęć Andrzeja, były także paszporty pielgrzymów pieczołowicie przyozdabiane pieczątkami w poszczególnych miejscowościach na trasie Camino oraz muszle, symbol szlaków Jakubowych, które nasi przyjaciele przywieźli z dalekiej Hiszpanii. Niejako na deser dostaliśmy jeszcze porcję zdjęć z Barcelony, miasta Gaudiego, kolorowych fontann i klubu piłkarskiego, który jest przecież czymś więcej niż tylko klubem piłkarskim.
Ale przecież Camino to także coś więcej niż wędrówka...

Artur Marć


17.12.2014 - Prelekcja "Camino de Santiago 2014" - (fot. Przemysław Klesiewicz)

1 % DLA PTT

 

Współpraca

 
Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
 
 
 
 
 

RABATY DLA CZŁONKÓW

Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
Reklama