21.12.2013 Bukowiec i Jamna na Pogórzu Rożnowskim

Spacer po Pogórzu Rożnowskim czyli góry przed Świętami.

Grudzień - ostatni miesiąc roku. Najkrótsze dni i najdłuższe noce. Czas, w którym większość ludzi zamyka się w czterech ścianach swoich domów oglądając telewizję, a ulubioną formą ruchu staje się przemierzanie kolejnych kilometrów szlaków w… galeriach handlowych. Góry z całą pewnością nie są w tym okresie miejscami szczególnie popularnymi. Mogłyby nawet narzekać na zupełną samotność gdyby nie pewien rodzaj "uzależnionych koneserów". A do tej grupy na pewno możemy zaliczyć członków naszego oddziału. Grudzień to dla nas taki sam miesiąc do górskich eksploracji, jak pozostałe. Może nawet trochę lepszy?
Ostatnia sobota adwentu. Święta tuż, tuż. Zajęć domowych nie brakuje, ale wspaniała wyżowa pogoda ciągnie nas w góry niczym magnes opiłki żelaza. Trzeba sposobu, by pogodzić jedno z drugim. Na szczęście mieszkamy u podnóża Karpat. To spora oszczędność czasu. Ustalamy szybko rejon i logistykę przejazdu. Załatwienie siedmiogodzinnej domowej przepustki wydaje się być ostatnią przeszkodą. Dla kilku osób kończy się jednak sukcesem. Ale część z nich okolice Bukowca i Jamnej obejrzy mimo wszystko w galerii na oddziałowej stronie internetowej. Na przeziębienie nie ma mocnych. Zwłaszcza w takim okresie. Podobnie jak na twardy sobotni sen po męczącym tygodniu.


21.12.2013 - Przedświąteczny spacer po Pogórzu Rożnowskim - (fot. Przemysław Klesiewicz)

"Wielka Piątka" spotyka się po siódmej rano na tarnowskim dworcu autobusowym. Wiesiek jest już dobrze rozgrzany, bo nie mogąc doczekać się na miejski autobus, zrobił sobie marszobieg z Mościc. Przybywa w samą porę, bo właśnie na stanowisko czwarte podjeżdża bus do Falkowej. Oprócz nas podróż rozpoczynają jeszcze trzy osoby. Błękitne (jak w ciągu całego tygodnia) niebo zapowiada „ucztę dla oczu”. Powoli (pojazd musi trzymać się rozkładu jazdy) przemieszczamy się w stronę Tuchowa. Znajomy biały sklepik kusi, ale dziś z zakupów nic nie wyjdzie. Musimy jechać dalej. Próby zabrania na pokład Berni też spełzają na niczym. Business is business. Handel przedświąteczny ma swoje prawa. Bus rusza dalej. Biała jak mały strumyczek wije się wzdłuż drogi. Po lewej stronie Pasmo Brzanki. Mijamy Chojnik i Gromnik. Rynek w Ciężkowicach jakiś wyjątkowo senny. Nasz kierowca chyba też, bo w Kąśnej zamiast skręcić w stronę Siekierczyny, kieruje się do Jastrzębiej. Mimo, że to kursowy bus, zachowujemy czujność. Razem z sympatyczną pasażerką z Bruśnika przyjmujemy rolę urządzenia zwanego GPS-em. Jeszcze chwila i wysiadamy w Falkowej.
Asfaltowa (cóż, to niestety "uroki" Pogórza) droga doprowadza nas do szlaku. Właściwie, to nawet do dwóch. Zielonego i niebieskiego. Tym drugim wędrować będziemy w przyszłym roku w stronę Wielkiego Rogacza. Dziś wybierzemy zielony. Podłoże w dalszym ciągu nie ulega zmianie. Ale jego twardość rekompensują widoki. Rozległe dzięki wspaniałej przejrzystości. Mamy więc powtórkę z topografii. Oraz możliwość wspominania poprzednich wycieczek. Trudno wymieniać wszystkie szczyty i pasma. W tej chwili nasz wzrok przyciąga najbliższa turystyczna przyszłość czyli Postawne i Jaworze (pospacerujemy tam już za sześć dni) oraz Chełm nad Grybowem (tam zainaugurujemy nowy sezon 2014). Przemek wytrwale fotografuje. Pogoda przypomina bardziej koniec marca. Resztki śniegu zauważyć można jedynie w głębokich rowach. Za to Halinka odkrywa… bazie. Boże Narodzenie to czy Wielkanoc?


21.12.2013 - Przedświąteczny spacer po Pogórzu Rożnowskim - (fot. Przemysław Klesiewicz)

Przed nami charakterystyczna stara lipa. Jedyne drzewo w okolicy. Na nim kapliczka Matki Bożej. Jeszcze chwila i pojawią się ONE. Tatry! Cieszymy oczy ich widokiem. Wszak jesteśmy z PTT. Niedługo potem żegnamy niebieski szlak i maszerujemy w stronę Bukowca. Widać już drewniany kościół, przeniesiony tutaj w połowie XX wieku z Kamiannej, gdzie pełnił rolę cerkwi. Pod jego dachem znalazła schronienie duża kolonia podkowca małego - jednego z najmniejszych i najbardziej zagrożonych gatunków europejskich nietoperzy. Dzięki latającym ssakom kościół zyskał pieniądze na gruntowny remont. Za kościołem kończy się asfalt i zaczyna szeroka leśna droga. Tuż obok, po lewej stronie rozciąga się rezerwat przyrody "Diable Skały". Wkraczamy na chwilę na jego teren robiąc kilka fotek. Od tej pory wędrujemy lasem. Znaki zielone łączą się z czerwonymi. Idąc nimi doszlibyśmy na szczyt Jamnej. My jednak kierujemy się na rozległą polanę. Widać z niej zabudowania Jamnej, nad którymi dominuje wieża kościoła p.w. Matki Bożej Niezawodnej Nadziei. Naturalną świątynię stanowi łańcuch Tatr widziany w całości na południu. W takich okolicznościach sobotnie „śniadanie na trawie” smakuje wyjątkowo. Słońce grzeje przyjemnie i tylko jego wysokość nad horyzontem wskazuje, że do wiosny jeszcze kawał czasu. Łyk nalewki potęguje uczucie ciepła. Niespiesznie ruszamy w stronę Siekierczyny. Znowu asfalt. Tym razem bitumiczny dywanik rozłożony jest jednak na dość krótkim odcinku. Mija nas wóz z mlekiem. Nie od dziś wiadomo, że "mleko ma najszybszy transport".


21.12.2013 - Przedświąteczny spacer po Pogórzu Rożnowskim - (fot. Przemysław Klesiewicz)

Krajobraz zmienił się. W zasięgu wzroku pojawiła się wieża widokowa w Bruśniku. Trzeba będzie się tam wybrać przy okazji. Darek proponuje, żeby jeszcze dziś. Ale domowe przepustki mają dokładnie określony termin powrotu. Zostaje nam więc jeszcze wizyta u "Wieprzka". Kilkanaście minut później w dole ukazuje się drewniany kościół w Jastrzębiej. Łąkami schodzimy do przystanku. Odrobina wiśniówki wieńczy dzieło. Bus przyjeżdża punktualnie i zanim zegarki wskażą czternastą będziemy w domach.
W zeszłym roku przemierzaliśmy w tym samym terminie (chociaż co prawda w nieco zimowej scenerii) Pasmo Brzanki. Czyżby niepostrzeżenie rodziła się kolejna oddziałowa tradycja? Jeżeli tak, to nie mam nic przeciwko. WESOŁYCH ŚWIĄT !!!

Janusz Foszcz


21.12.2013 - Przedświąteczny spacer po Pogórzu Rożnowskim - (fot. Janusz Foszcz)

Współpraca

 
Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
 
 
 
 
 

RABATY DLA CZŁONKÓW

Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
Reklama