17.12.2011 Opłatek na Górze Chełm

Mimo fatalnych prognoz meteorologicznych na sobotę, grupa "śmiałków" z PTT w osobach: Jurek, Paweł, Stasiu i Zbysiu, wyruszyli zrealizować plan wyjścia w "ekstremalnych" warunkach pogodowych na najwyższe "szczyty" Pogórza Strzyżowsko-Dynowskiego - góry Chełm i Bardo. PTT-owcy byli w tym dniu tak wspaniałomyślni, że zabrali ze sobą dwójkę przypadkowych, ale odważnych sympatyków, którzy zapragnęli kibicować swojemu przyjacielowi ze "szlaków" Zbysiowi w pasowaniu na oficjalnego członka PTT. Nim doszło do owej uroczystości wiele po drodze się zdarzyło, dzięki wielkiemu pasjonatowi Pogórza Strzyżowskiego, Pawłowi Plezi. Właśnie tego dnia Paweł był odpowiedzialny za uszczęśliwienie zebranej grupki, a niełatwe miał zadanie gdyż pozornie uczestnicy zdawać by się mogło nic ciekawego nie dostrzegali w miejscu, do którego zostali "porwani" i jeszcze taka dżdżysta pogoda...
Na początek Paweł zaproponował zwiedzanie kompleksu schronów. Na miejscu w Stępinie przywitał nas przemiły Pan Krzysiu Winiarski, pasjonat-historyk. Opowiedział nam ciekawą historię o powstaniu pomiędzy miejscowościami Stępina i Cieszyna niezwykłej fortyfikacji wybudowanej przez hitlerowców w latach 1940-1941.


17.12.2011 - Z Krzysztofem Winiarskim przed schronem kolejowym w Stępinie
(fot. Stanisław Tomaszek)

Jest to największy zespół schronów kolejowych i zarazem jeden z dwu zachowanych w Polsce. Zajmuje obszar 0,5 km² i składa się z 7 obiektów o konstrukcji żelbetonowej: nadziemny schron kolejowy, tunelowy, unikatowy w skali europejskiej zabytek architektury obronnej (długość: ok. 480 m; szerokość: 8,3 m; wysokość: 12 m, grubość ścian: 2 m, ostrołukowa konstrukcja, brama wjazdowa składająca się z dwuskrzydłowych wrót otwieranych elektrycznie, nad tunelem rozłożona była siatka, na której posadzono drzewa w celu maskującym, w środku w specjalnym wgłębieniu biegł tor otoczony peronami, a pod nimi kilka różnej wielkości pomieszczeń, znajdujących się poniżej, do których było zejście) nadziemny schron - maszynownia niegdyś z urządzeniami energetycznymi i filtracyjnymi (połączony ze schronem kolejowym trzema podziemnymi przejściami) i 2 wartownie, 5 schronów bojowych (jedna z nich wtórnie przekształcona w schron strzelnicowy) i 3 ze stanowiskami karabinów maszynowych.
W schronie w dniach 27-28 sierpnia 1941 r. miało miejsce spotkanie Adolfa Hitlera z Benito Mussolinim w związku z agresją hitlerowskich Niemiec na ZSRR. W schronie zmieścił się specjalny pociąg führera "Amerika". Prawdopodobnie Hitler gościł tutaj jeszcze w październiku tego samego roku. Bywali tutaj również: Himmler, Keitel i Rommel, a także i inni generałowie i marszałkowie Wermachtu.
Zasłuchani w historię, zadumani, chętnie jednak na znak Pawła wróciliśmy do naszych współczesnych czasów i zrobiwszy kilka pamiątkowych zdjęć ruszyliśmy dalej. Teraz swoimi magicznymi opowieściami raczył nas Paweł i rozpoczęliśmy "błądzenie" po górze Chełm.
Góra Chełm znajduje się w paśmie Klonowej Góry, wyraźnie góruje nad północną częścią Pogórza Strzyżowskiego, a spoglądając na nią od Stępiny naprawdę można wypatrzyć charakterystyczny kształt rycerskiego hełmu i prawdopodobnie stąd nazwa tej Góry. Wsłuchani w Pawła i zabłąkani w pięknej przyrodzie, poprzez wierzchołki Barda i Chełmu w towarzystwie przebiegających nieopodal nas saren, dotarliśmy do najważniejszego punktu naszego wypadu czyli Kapliczki, przy której to tarnowski Oddział PTT miał wzbogacić się o dwóch nowych członków w osobach Zbysia i Pawła. Sympatycy zgromadzeni trzymali kciuki, aby pasowanie się udało, a kolega Zbyś miał na tę okazję przygotowany nawet specjalny, odświętny strój "pątniczy" czym wprawił w jeszcze lepszy nastrój zgromadzone koleżeństwo.
Ja jako sympatyczka PTT i Zbysia na uroczystości byłam, pasowanie widziałam… i w gościnne progi PTT się wpraszałam.


17.12.2011 - Zbyszek i Paweł "wreszcie" oficjalnie w PTT - (fot. Przemysław Klesiewicz)

No, ale to jeszcze nie był koniec atrakcji, przed nami były jeszcze kiełbaski w gospodarstwie agroekologicznym Państwa Wójcików. Przemili gospodarze zgotowali nam ucztę. Pani Danusia częstowała swoimi ekologicznymi trunkami i przetworami. Obiecała nawet, że jak przyjedziemy jeszcze raz to uchyli rąbka tajemnicy na niektóre swoje, regionalne produkty. Wszystko było tak wspaniałe, że obiecaliśmy powrócić na wiosnę w gościnne progi.
Pomimo cały czas utrzymującej się smętnej pogody uczestnicy wypadu wykazywali nadzwyczajną pogodę ducha i ogromne poczucie humoru, co bardzo spodobało się sympatykom, którzy stwierdzili iż w tym gronie znaleźli bratnie dusze i już nie mogą się doczekać spotkania w PTT. Wielkie podziękowania za zaproszenie dla Jurka.


17.12.2011 - Pani Danusia i jej ekologiczne nalewki - (fot. Barbara Kądziołka)

Ale przed nami nie koniec atrakcji. Z ciężkim sercem opuszczamy wspaniałe biesiadowanie i udajemy się do Brzeziny, do cudownego, drewnianego kościółka z XV wieku, wiele razy odnawianego, wielostylowego. Tam po prostu trzeba być i kościółek obejrzeć, żadne słowa nie oddadzą jego uroku. Przemoczeni, zmarznięci, właściwie już chcieliśmy do domów, ale Paweł porwał nas jeszcze w jedno miejsce. Miejsce w którym nad całą okolicą góruje pomnik Chrystusa Króla.
Jest to monument o konstrukcji żelbetowej zbudowany w 1937 roku, jako votum za uratowanie wsi przed klęską gradobicia, która dotknęła okoliczne miejscowości. Figura wraz z postumentem ma ok. 18 m. wysokości i znajduję się w przepięknym miejscu widokowym w miejscowości Mała. I tu, w tym magicznym miejscu już oswojeni, zaprzyjaźnieni podzieliliśmy się świątecznym opłatkiem, składając sobie najlepsze życzenia.
Dziękuję za mile spędzoną sobotę przemiłym kolegom: Jurkowi, Stasiowi, Pawłowi, Przemkowi i Zbysiowi.
A wszystkim koleżankom i kolegom z PTT tą drogą przekazuję również najserdeczniejsze życzenia, cudownych Świąt Bożego Narodzenia, rodzinnego ciepła i wielkiej radości, pod żywą choinką zaś dużo prezentów, a w Waszych pięknych duszach, wiele sentymentów i pomysłów na niezwykłe wyprawy w 2012 roku. Świąt dających radość i odpoczynek WAM i WASZYM RODZINOM, oraz nadzieję na Nowy Rok, żeby był jeszcze lepszy niż ten, co właśnie mija. Debiutująca sympatyczka PTT... Basia.

Barbara Kądziołka


17.12.2011 - Monument Chrystusa Króla w Małej - (fot. Jerzy Zieliński)