30.04-01.05.2011 Jakubowym Szlakiem na Beatyfikację JPII

Dzień pierwszego maja 2011 r. był dniem ważnym, oczekiwanym i wzruszającym dla milionów ludzi w Polsce i poza jej granicami. Do chwały ołtarzy został bowiem wyniesiony Jan Paweł II, papież. Postać niezwykła nie tylko dla chrześcijan, katolików, ale również dla osób niewierzących. Zostawił po sobie wymowne ślady swojej wiary, które są wskazówką dla poszukujących celu i sensu życia. Uroczystość beatyfikacyjna ściągnęła do Rzymu ogromne rzesze wiernych. Należy jednak zaznaczyć, że także w wielu innych miejscach związanych z Janem Pawłem II gromadzili się ludzie, by wspólnie przeżywać to wielkie wydarzenie. Jednym z takich miejsc były Łagiewniki, gdzie znajduje się Sanktuarium Bożego Miłosierdzia. Ono było celem pieszej wędrówki Szkolnego Koła Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego Nr 1 im. Jana Pawła II. Organizatorem pielgrzymki Drogą Świętego Jakuba do Łagiewnik był tarnowski Oddział Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego. Nasza grupa liczyła w sumie 12 osób, w tym osiem osób z Gimnazjum Nr 4 (sześciu uczniów i dwóch dorosłych). Dziesięć osób wędrowało pieszo ze Staniątek, a dwie wybrały wariant rowerowy z Szarowa. Pielgrzymkę rozpoczęliśmy 30 kwietnia 2011 r. o godz. 9.11. Właśnie o tej godzinie wysiedliśmy z pociągu, który przywiózł nas na małą stację o nazwie Staniątki. Legendarne początki tej miejscowości sięgające X w. i związane są ze św. Wojciechem, biskupem Pragi, patronem Polski, misjonarzem oraz pierwszym polskim męczennikiem. Ważnym punktem naszego planu było odwiedzenie jednej z najstarszych gotyckich świątyń w Polsce – kościoła Najświętszej Marii Panny i św. Wojciecha w Staniątkach. Szczególnym skarbem kościoła i klasztoru Sióstr Benedyktynek jest słynny, malowany na desce obraz Matki Bożej Bolesnej Staniąteckiej z I poł. XVI w., który bardzo nam się spodobał. Zamierzaliśmy podbić nasze Paszporty Pielgrzyma i pójść dalej, jednak siostra zakonna nie wypuściła nas tak szybko. Zaprosiła i oprowadziła nas po muzeum, w którym mieliśmy okazję podziwiać cenne eksponaty: obrazy, figury, księgi i szaty liturgiczne.


30.04.2011 - Pamiątkowe zdjęcie z Ksienią staniąteckiego Opactwa s. Anną K. Kucia OSB - (fot. Beata Wideł)

 

Nasza przewodniczka opowiadała nam o życiu w klasztorze klauzurowym i cierpliwie odpowiadała na wszystkie pytania. Duże zainteresowanie wzbudził obraz, który namalował pewien benedyktyn. Przedstawił na nim świętego Benedykta w otoczeniu zakonników i sióstr zakonnych. Warto zobaczyć, jak namalował benedyktynki, których wcześniej nigdy nie widział… Pod koniec odwiedzin zwróciliśmy uwagę na złotą obrączkę z krzyżem, którą nosiła na palcu nasza przewodniczka. Dowiedzieliśmy się wkrótce, że gościła nas Matka Anna Krystyna Kucia, emerytowana Ksieni Opactwa św. Wojciecha w Staniątkach, co potraktowaliśmy jako specjalne wyróżnienie. Skierowała do nas wiele serdecznych i ciepłych słów oraz podarowała nam piękny kalendarz „Skarby sztuki w Opactwie Benedyktynek w Staniątkach”. Po tym miłym spotkaniu wyruszyliśmy w drogę wiodącą przez piękne rejony Pogórza Wielickiego. Dzień był słoneczny, a urocze krajobrazy rekompensowały w pełni trud związany z dźwiganiem ciężkich plecaków. Odpoczęliśmy trochę dłużej w cieniu drzew rosnących wokół drewnianego kościółka w Bodzanowie, gdzie dołączyli do nas rowerzyści. O godz. 13.07 padło wreszcie pytanie: „Czy daleko jeszcze?” Odpowiedź brzmiała: „Już niedaleko”.


30.04.2011 - Wędrówka Jakubowym Szlakiem na Beatyfikację Jana Pawła II do Łagiewnik - (fot. Beata Wideł)

Około godziny 14.00 dotarliśmy do Biskupic – miejscowości, w której mieliśmy przygotowany nocleg. Znużeni drogą, posililiśmy się w stołówce Ośrodka Pomocy Społecznej, gdzie zjedliśmy ciepły posiłek podany przez sympatyczne panie kucharki i udaliśmy się do swoich przytulnych pokoików. Odpoczęliśmy i dosyć szybko zregenerowaliśmy siły po blisko dwunastokilometrowej trasie. Przed nami było jeszcze około 7 kilometrów. Wyposażeni w małe plecaczki, wyruszyliśmy dwunastoosobową grupą do Wieliczki, miasta słynącego z unikatowej w świecie kopalni soli. Niebo było szczelnie zakryte chmurami, gdy wyruszaliśmy z Biskupic. W Wieliczce zaczęło mocniej padać, dlatego schroniliśmy się w drewnianym kościółku św. Sebastiana, gdzie właśnie trwała msza ślubna. Z powodu obfitego deszczu zatrzymaliśmy się tam na blisko kilkadziesiąt minut, gdzie wraz z weselnymi gośćmi spędziliśmy czas na podziwianiu młodopolskiej polichromii autorstwa Włodzimierza Tetmajera. Wreszcie odważyliśmy się wyjść. Dotarliśmy szybkim krokiem do przystanku, skąd wróciliśmy busem do Biskupic. Pierwszy dzień dobiegał końca. Kilka osób znalazło jeszcze siły, aby około godz. 20.00 uczestniczyć w powtórce przed Międzyszkolnym Konkursem Wiedzy o Górach „Gorce”. Tak to jest, gdy w wyprawie bierze udział nauczyciel. W niedzielę, pierwszego maja pobudka zarządzona została na godz. 4.30… Nie wszyscy poradzili sobie z tym wyzwaniem. Okazało się, że w nocy ktoś obcy naciskał klamkę do zamkniętego na klucz pokoju dziewcząt, co nie pozwoliło zasnąć nastolatkom. Dziewczęta do tej pory nie wierzą w zapewnienia, że tym kimś był zatroskany o nie nauczyciel.


30.04.2011 - Wędrówka Jakubowym Szlakiem na Beatyfikację Jana Pawła II do Łagiewnik - (fot. Beata Wideł)

Wczesnym rankiem, o godz. 5.20 wsiedliśmy do busa, który zawiózł nas do Wieliczki, gdzie kontynuowaliśmy podróż Drogą Świętego Jakuba. Kierując się znakiem żółtej muszli na niebieskim tle wędrowaliśmy w stronę Krakowa. Było chłodno i trochę padało. Po dwunastu kilometrach, które pokonaliśmy szybko i sprawnie, dotarliśmy do Łagiewnik. Była godzina 9.00. Tłum gęstniał z minuty na minutę. Niestety, zaczęło mocniej padać. Zajęliśmy jednak dobre miejsca przed telebimem i od godz. 10.00 uczestniczyliśmy w uroczystości beatyfikacyjnej transmitowanej z Rzymu. Po kazaniu Benedykta XVI rozpoczęła się w Łagiewnikach msza dziękczynna. Pogoda wystawiła nas na ciężką próbę. Zziębnięci i przemoczeni dotrwaliśmy jednak do końca uroczystości, a po niej zostaliśmy przygarnięci przez Siostry Matki Bożej Miłosierdzia. Zaprosiły nas na wspaniały obiad z wyśmienitą zupą pomidorową i zaopiekowały się nami. Przebraliśmy się w suche ubrania i ogrzaliśmy się. Z ciepłym i serdecznym uśmiechem pożegnały nas, gdy wyruszaliśmy w drogę powrotną. Pojechaliśmy tramwajem do Krakowa Płaszowa, a godzinę później pociągiem do Tarnowa. Przestało padać, a zza chmur wyszło słońce. W Krakowie zostawiliśmy nasze modlitwy i prośby kierowane już za przyczyną błogosławionego Jana Pawła II. Wędrówka obfitowała w różnego rodzaju spotkania: z Bogiem, drugim człowiekiem, przyrodą, ze sztuką…Każdy z nas wspomina tę niezwykłą podróż bardzo ciepło, mimo niesprzyjającej aury i związanych z nią niedogodności. Na dobrą sprawę to właśnie ona pozwoliła nam doświadczyć dobra i życzliwości ze strony wielu ludzi, których spotkaliśmy w drodze na beatyfikację naszego Patrona, Jana Pawła II.

Beata Wideł

 


30.04.2011 - Wędrówka Jakubowym Szlakiem na Beatyfikację Jana Pawła II do Łagiewnik - (fot. Beata Wideł)


Oto kilka wrażeń uczestników dwudniowej wędrówki na uroczystość beatyfikacyjną Jana Pawła II do Łagiewnik:

„Pielgrzymka była dla mnie dużym przeżyciem. Ciągle wspominam tę wyprawę  na beatyfikację.” Roksana

„W Domu Opieki Społecznej ktoś w nocy szarpał za klamkę i tłukł się na korytarzu, ale panie pracujące tam były miłe. Na pielgrzymce do Łagiewnik była miła atmosfera. Do domu wróciłam z miłymi wspomnieniami.” Ania

„Bardzo zmieniłam się podczas tej wyprawy. Pielgrzymka ułatwiła mi kontakt z Bogiem.” Karolina N.

„Pielgrzymka ta stała się dla mnie duchową drogą do Boga, chociaż pierwotny motyw, dla którego na nią wyruszyłam, był zupełnie inny.” Natalia

„Wróciłam do domu ze wspaniałymi wspomnieniami.” Karolina.