05.12.2009 Pieniny Właściwe w grudniowej szacie

Pierwsza górska wyprawa Szkolnego Koła Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego Nr 1 im. Jana Pawła II przeszła do historii. Wybór padł na Pieniny, a konkretniej na masyw Trzech Koron.
5 grudnia, a była to sobota, pojechaliśmy wynajętym busikiem do miejscowości Sromowce Niżne i około godziny 9.00 wyruszyliśmy w góry. Podążyliśmy żółtym szlakiem wiodącym przez Wąwóz Szopczański, gdzie strome skalne ściany, wznoszące się na wysokość około 40 metrów i przepływający potok tworzą wspaniałą scenerię. Z wąwozem tym związana jest między innymi legenda o ocaleniu króla Jana Kazimierza z rąk Szwedów, którą opisał Henryk Sienkiewicz na kartach „Potopu”. Po odpoczynku na Przełęczy Chwała Bogu (zwanej również Szopką), ruszyliśmy dalej niebieskim szlakiem w kierunku Trzech Koron. Na wysokości około 900 metrów naszym oczom ukazał się wręcz bajkowy krajobraz. Oszronione drzewa, widoczne na zdjęciu poniżej, oraz mgła nadawały temu miejscu niepowtarzalny charakter. Masyw Trzech Koron tworzy pięć turni, z których najwyższą jest Okrąglica. Ona była celem naszej górskiej wędrówki. Weszliśmy na taras, z którego podczas dobrej przejrzystości powietrza rozciągają się przepiękne panoramy. My podziwialiśmy tym razem mgłę, w całej swojej okazałości. Na Okrąglicy miało miejsce ważne wydarzenie dla naszego koła. Amanda Kędzior, uczennica kl. 1d uroczyście otrzymała legitymację członkowską SK PTT. Były gratulacje i były zdjęcia. Po zdobyciu Okrąglicy odpoczęliśmy i ruszyliśmy niebieskim szlakiem na Zamkową Górę (799 m), na której znajdują się ruiny Zamku Pienińskiego. Budowla ta pochodzi z XIII w., a kojarzona jest z legendami o ucieczce św. Kingi przed Tatarami. Umiejscowiona jest tu również grota ze statuą świętej bardzo związanej i zasłużonej dla tego regionu Polski. Po powrocie na Polanę Kosarzyska, wybraliśmy zielony szlak, który doprowadził nas do Sromowców Niżnych. Podczas kilkugodzinnego rajdu po terenie Pienińskiego Parku Narodowego spotkaliśmy niewielu turystów, głównie ze Słowacji. Około godziny 15.00 wróciliśmy do naszego busika. Nie był to jeszcze koniec naszych wędrówek. Zgodnie podjęliśmy decyzję o wyprawie na Słowację, która zajęła nam kilka minut, gdyż skorzystaliśmy z rowerowo – pieszej kładki, spinającej brzegi Dunajca. Po obowiązkowej sesji zdjęciowej, niektórzy z nas pierwszy raz w życiu przekroczyli granicę Polski, wróciliśmy do kraju i wyruszyliśmy w kierunku Tarnowa, gdzie wieczorem powitaliśmy stęsknione rodziny.
Pieniny pozostawiły w nas wiele wspomnień i z pewnością odwiedzimy je na wiosnę, gdy zachwycają, przybierając zupełnie inną szatę.

Beata Wideł


05.12.2009 - Nasza grupa pod Trzema Koronami
(fot. Beata Wideł)

1 % DLA PTT

 

Współpraca

 
Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
 
 
 
 
 

RABATY DLA CZŁONKÓW

Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
Reklama