08-28.02.2015 "Trzy tygodnie na Czarnym Lądzie"

Trzy tygodnie na Czarnym Lądzie.

W okresie od 8 lutego do 1 marca 2015 r. czterech członków tarnowskiego Oddziału PTT wzięło udział w wyprawie do Afryki. Pierwszy tydzień pobytu na Czarnym Lądzie spędziliśmy w Kenii. Po przylocie do Nairobi udaliśmy się w stronę równika do Parku Narodowego „Mount Kenya”. W ciągu pięciu dni zdobyliśmy Point Lenana (4985 m n.p.m.) - jeden z trzech wierzchołków masywu Mt. Kenii (drugiej pod względem wysokości afrykańskiej góry). Następnie przechodząc przez kilka wysokich (ponad 4600 m. n.p.m.) przełęczy obeszliśmy cały masyw i dotarliśmy do leżącej na równiku miejscowości Nanyuki. Po powrocie do Nairobi i zwiedzeniu miasta, pojechaliśmy do sąsiadującej z Kenią Tanzanii. Zatrzymaliśmy się w Arushy - trzecim pod względem wielkości miastem tego wielkiego, liczącego niespełna milion km2 państwa. Potem przenieśliśmy się do Parku Narodowego „Arusha”. Na jego obszarze leży Mount Meru (4566 m n.p.m.) czyli najwyższy czynny afrykański wulkan. Na szczęście ostatnia jego erupcja miała miejsce pod koniec XIX wieku, więc bez problemów udało nam się zdobyć główny wierzchołek. W drodze powrotnej na otaczającej podnóże góry sawannie spotkaliśmy stada bawołów, zebr oraz guźców. Wróciwszy do Arushy odwiedziliśmy leżący w niedalekim Tengeru polski cmentarz utworzony przy powstałym tutaj w czasach II wojny światowej największym afrykańskim obozie uchodźców.


08-28.02.2015 - "Trzy tygodnie na Czarnym Lądzie" - (fot. Karol Jędrzejek)

Znalazły w nim schronienie rodziny żołnierzy armii Andersa, głównie kobiety, dzieci i ludzie w podeszłym wieku. Wzruszającym momentem było też spotkanie z mieszkającym w Arushy, panem Edwardem Wójtowiczem - Sybirakiem i nestorem polskich emigrantów w Tanzanii.
Ostatni tydzień naszego pobytu w Afryce spędziliśmy wśród Masajów zamieszkujących na tzw. masajskim stepie. Przewodnikiem był nasz serdeczny przyjaciel ksiądz Arek Nowak, pochodzący z Tarnowa misjonarz ze Stowarzyszenia Misji Afrykańskich. Sympatyk Oddziału, gór i podróży. Przede wszystkim jednak bardzo dobry człowiek, zakochany w Afryce i od wielu lat niosący bezinteresowną pomoc jej mieszkańcom. Obecnie pracuje wśród Masajów w Ngorongoro. Lepszego przewodnika po tym terenie nie mogliśmy sobie wymarzyć. Dzięki Arkowi poznaliśmy życie codzienne oddalonych od cywilizacji masajskich osad, a także tradycje i obyczaje ich mieszkańców. Spędziliśmy nawet jedną noc w typowej masajskiej chacie, w towarzystwie kur, cieląt i… pcheł.
Afrykańska przygoda mimo iż trwała prawie trzy tygodnie była zdecydowanie za krótka. Do Polski przywieźliśmy ze sobą tysiące zdjęć, setki wspomnień, kilka pamiątek oraz… mocne postanowienie powrotu.
Moc równikowego słońca w czasie śnieżnej polskiej zimy poczuli: Karol Jędrzejek, Rafał Kędzior, ks. Robert Piechnik i Janusz Foszcz.

Janusz Foszcz


08-28.02.2015 - "Trzy tygodnie na Czarnym Lądzie" - (fot. Karol Jędrzejek)

1 % DLA PTT

 

Współpraca

 
Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
 
 
 
 
 

RABATY DLA CZŁONKÓW

Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
Reklama