11/12.06.2009 Wschód Słońca na Wysokiej

W ubiegłym roku narodził się pomysł, by w czerwcu wybierać się na powitanie nowego dzionka gdzieś... parę metrów nad poziom morza. Wtedy była to Babia Góra - tym razem wybór padł na Wysoką (oczywiście tą w Małych Pieninach). W czwartkową noc z 11/12 czerwca, 30-sto osobowa grupa członków i sympatyków PTT wyruszyła z Tarnowa do Jaworek...
O godz. 130 (już w piątek) rozpoczęliśmy podejście w stronę Durbaszki. Drogę oświetlały nam czołówki, gdyż "łysy" tej nocy spał sobie smacznie za chmurami. Kilkadziesiąt minut marszu i usiedliśmy przed schroniskiem ZHP pod Durbaszką. Księżyc w tym czasie zaczął się nieśmiało przedzierać przez chmury, pozwalając nam żywić nadzieję na czekający nas cudowny wschód słoneczka. Po krótkim odpoczynku dotarliśmy do "naszego" (tarnowskiego przecież)  niebieskiego szlaku i podążyliśmy w błocie w stronę Wysokiej. Ponieważ tempo było dobre, a i wiatr nieźle sobie poczynał postanowiliśmy pojawić się na szczycie dopiero tuż przed samym momentem kulminacyjnym i "zabiwakowaliśmy" na przełęczy. Niestety słoneczko wraz z chmurami zignorowało nasze starania... aczkolwiek poranne widoki  i tak były zupełnie przyzwoite. Po kilkuminutowej sesji zdjęciowej rozpoczęliśmy schodzenie i aby jakoś kontynuować tak mile rozpoczęty dzień pomaszerowaliśmy dalej przez Wierchliczkę, Przełęcz Rozdziela i Szczob na Przełęcz Gromadzką.


12.06.2009 - Poranek na Durbaszce w Małych Pieninach - (fot. Jerzy Zieliński)

Tutaj część z nas zeszła do Bacówki na Obidzy, a reszta postanowiła zobaczyć co piszczy na Wielkim Rogaczu. Grupa "miłośników jajecznicy" była srodze rozczarowana faktem, że o 730 nikt nie chciał im otworzyć bacówki i po spożyciu własnego prowiantu rozpoczęła odwrót. W tym samym czasie "rogacze" schodzili już w dół (wiedząc, że i ich nie spotka żadna kulinarna nagroda). Przed dziesiątą wszyscy zameldowaliśmy się w Jaworkach. Powrót przebiegał w nieco sennej atmosferze, ale czy można się temu dziwić?
Ten wyjazd był również szczególny z jeszcze jednego powodu. Oto po kilkumiesięcznej przerwie (wymuszonej przez doktorów) powrócił na szlaki Jurek. Debiut wypadł dobrze - choć mogło być lepiej, kolano jednak "nie odpadło" i pozostaje mieć nadzieję, że teraz będzie już tylko dalej, dłużej, wyżej i… wreszcie bezboleśnie.

Janusz Foszcz


12.06.2009 - Uroczyste przyjęcie Sławka do PTT - (fot. Marek Burnóg)

1 % DLA PTT

 

Współpraca

 
Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
 
 
 
 
 

RABATY DLA CZŁONKÓW

Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
Reklama